BIP

Zwierzęta i Ludzie

Kącik adopcyjny

 

Nancy
Nancy ma około pięciu lat, do schroniska trafiła 16 września 2011roku, zaniedbana i chora, błąkała się po ul. Łochowskiej …  

Rina
Rina to półtoraroczna, malutka, ruda, szorstkowłosa suczka. W schronisku przebywa od października 2011 roku, została znaleziona …  

Momo vel Eddi
Momo vel Eddi to czteroletni o czarno-białej, puszystej sierści. Błąkał się po Koronowie, skąd został przywieziony do schroniska …  

Lenka
Lenka to dwuletnia, trzykolorowa sunia, średniej wielkości. Została znaleziona w pobliżu hipermarketu Tesco w Bydgoszczy …  

Elmo
Elmo to około ośmioletni, malutki, wesoły psiak, który 24 listopada ubiegłego roku, wraz z ośmioma innymi psami został odebrany …  

Dymitr vel Maks
Max vel Dymitr to dwuletni, trzykolorowy urwis w typie spaniela. Został oddany przez właścicieli na początku grudnia ubiegłego …  

Baster
Baster to około roczny, nietypowy, bo brązowy mieszaniec w typie dobermana. Znaleziony został 12 grudnia 2011 roku w Solcu …  

Bizi
Bizi to sznaucerowaty, młody około roczny psiak, który do schroniska trafił na początku grudnia ubiegłego roku. Został znaleziony …  

Cziki
Cziki to pięcioletni pekińczyk. Do schroniska trafił, dlatego że jak twierdzili jego właściciele, nie tolerował nowonarodzonego …  

Fazi
Fazi trafił do schroniska pod koniec września ubiegłego roku centrum Bydgoszczy. Ma około dwóch lat, jest małym czarnym-podpalanym, …  

 
Animals - najlepsze strony zwierz�ce!

 

 

 

 

 

Dole i niedole zwierząt

Mania - suczka, która sama poprosiła o pomoc

                      ManiaMania1Lapka_krewLapa_Mani

Wyszła z rowu prosto pod samochód kierowcy schroniska. Było to pod Wypaleniskami

k. Bydgoszczy. Zdziwiony kierowca pierwszy raz spotkał się z taką reakcja psa. Mania popatrzyła prosząco na naszego Zdzisia i podeszła do Niego na trzech, bardzo słabiutkich łapach, bowiem przednią, krwawiącą łapę miała przywiązaną do obroży. Obroża popękana, stara. Cała Mania pokryta luźno trzymającą się sierścią z ropiejącymi, cuchnącymi ranami. Ktoś tak okrutnie potraktował super łagodną, dobrą psinę.  Najprawdopodobniej znosiła Ona ponad dwuletnią katorgę trzymania Jej na łańcuchu. Nie wiadomo jak zdołała się uwolnić... Łapy Mani są jeszcze w strasznych strupach. na nosie strupy i obrzęk pyska. Suczka była bardzo  wychudzona. baliśmy się, że Jej narządy wewnętrzne już nie pracują. Zbadaliśmy Jej krew. Cudem wszystkie parametry krwi są w porządku. Wyniki badania skóry będą niebawem.  Chuda jak przecineczek,  Mańka powolutku "rozjadała się" ryżem z kurczakiem i marchewką. Dostała osobny apartament w kwarantanniku. Z zadowoleniem przyjęła (to chyba pierwsze w Jej życiu) porządne posłanko. Zagarnia łapami kocyk - wreszcie ma coś swojego -wygodne" łóżeczko",  pełną miskę i wiele serca od nas. Mania daje się kąpać i wykonywać wszelkie zabiegi na Jej wychudzonym ciele. Macha Już ogonem i ... się uśmiecha.To jest ten cud, który u psów się zdarza... Ufają nawet wtedy gdy człowiek (?) zgotuje im taki straszny los. Mania jest pod naszą opieką, a sponsoruje Ją, przejety jej losem Pan Piotr Janaszkiewicz, który gdy Mańkę zobaczył - postanowił pomóc psince. Jest jej wirtualnym opiekunem. Dziekujemy w imieniu Mani.

Ktokolwiek wie, do kogo mogła należeć Mania, proszony jest o kontakt :

506-074-088

 

mik

MIKADO ZNALAZŁ DOM!

MIKADOO

MIKADO MIKADO1 MIKADO2

Ten kotek nacierpiał się już w swoim krótkim zyciu. Dotarł do Schroniska w fatalnym stanie. Jego ogonek obdartyy był ze skóry! Ogon - wielka otwarata rana! MIKADO miał wtedy 4 miesiące. Teraz ma już 5. Kotek dzielnie przeszedł operację amputacji ogonka. Brak ogona nie przeszkadza kotkowi być kocim, wesołym dzieckiem.MIKADO ma wspaniałą, lśniącą sierść i wyjątkowe, duże, pionowo ustawione uszka. Prosilismy Państwa o dom dla tego dzielnego kociaka. MIKADO nie boi się ludzi. Lubi się przytulać i jest wielce zabawowy. Chyba zapomniał już o stracie ogona. Jednak może być kotkiem TYLKO domowym. Zaszczepiony i wysterylizowany. dziś MIKADO poszedł do domu! Na zdjęciu z Panem Grzegorzem na chwilę przed odjazdem do domu przez Wielkie Śniegi!!!

 

fryga

FRIDA

 

Nikt, w tej uśmiechniętej suczce nie poznałby psinki sprzed miesiąca.Przerażona siedziała w kąciku klatki rzucała się i  gryzła na oślep. Poprosiłam pielęgniarzy by przenieśli FRYGĘ -FRIDĘ do boksu z innymi, małymi psami (FRYGA WAŻY OKOŁO 7kg i jest w wieku około 10-m-cy). Tam zaprzyjaźniła się najpierw z czworonożnymi towarzyszami- Słomką, Diabolo i Czorcikiem. Po dwóch dniach zaczęłam oswajanie psinki. Żadne tam czary... Biedactwo po prostu musi znów zaufać człowiekowi. Nie powiedziała dlaczego tak się boi ludzi, bo przecież mówić po ludzku nie umie. Natomiast UDAŁO SIĘ MI JĄ  brać już na ręce i klei się do mnie!!! Z innymi ludźmi  na razie idzie też dobrze!!!. FRIDA została znaleziona na ulicy Żeglarskiej w Bydgoszczy. W Schronisku ma numer obróżki 103. Właściciel o Nią jeszcze nie pytał...Musimy przekonać inne osoby do FRIDY i FRIDĘ do innych... Myślę, że byłaby wspaniałą towarzyszką kierowcy na długich trasach. Mała,śmieszna suczka pilnujaca kabiny... Widzę to już oczyma wyobraźni. O czym informuje Państwa

Izabella Szolginia - dyrektor Schroniska

 

wiewiorkaWiewiórka to pies - historia. Przeżyła aż 17lat. U nas była 12. Dawała dużo radości wszystkim. Uwielbiała dzieci... jej zimny nosek dotykał dzieciaków z niespotykaną czułością. Wiewiórko, kochaliśmy Ciebie i kochamy pamięć o Tobie. Tęskni za Tobą pies Wacek, też stary, schrowany astmatyk, alergik i sercowiec. Razem przybyliscie do Schroniska jako para przyjaciół. Biegaj Wiewiórko, sobie na zdrowych łapkach, na błękitnych łąkach z aniołami. I wierz, że kiedyś się spotkamy. Zrobiłaś miejsce dla następnego starego, pieska, który zajmie Twoje legowisko i będzie chodził za nami krok w krok tak jak Ty, dopóki nie pójdzie w Twoje ślady.

 

hpim1243GIGI, bo tak go nazwaliśmy, został znaleziony przy drodze przez podróżujących wczasowiczów. Dziwnie oswojony, nie prychał, gdy braliśmy go na ręce. Wyderka wykąpała się w prowizorycznym baseniku, lecz popłakiwała trochę gdy zamknęliśmy ją, dla bezpieczeństwa, w klatce. Bardzo dziecięcy wygląd wskazuje, że GIGI musi jeszcze pić mleko. Jest to wydrzy chłopczyk. Nie wiadomo czy już go ktoś nie oswajał. Pomimo tego, że BIBI bardzo nam przypadł do serc, postanowiliśmy czym prędzej odwieźć go do Ogrodu Fauny Polskiej. Można bardzo zaszkodzić młodym zwierzętom, karmiąc je nieodpowiednimi substancjami. Nie byliśmy nawet pewni ,czy mały już je surowe ryby. Skoro dorosła mama-wydra karmi młode mlekiem do siódmego miesiąca? Mały waży dopiero około kilograma, więc jest jeszcze BARDZO MAŁY. A jaki słodki, prawda? No i po wydrzemu nie przeszkadza mu leżenie na plecach.

Wszystkiego najlepszego GIGI !!! Zastrzegliśmy sobie patronat nad maleństwem i będziemy je odwiedzać. Może niedługo zobaczą Państwo GIGI w Ogrodzie Fauny Polskiej w Myślęcinku?

 
Już nie będzie cierpiała, znosząc długie godziny niepewności, głodu i chłodu. Znaleziona na leśnych terenach Zakładów Chemicznych ZACHEM, narażona na pożarcie przez bytujące tam dzikie jenoty, lisy i wypuszczane beztrosko psy, przeżyła z pewnością horror. Udało się Ją w porę uratować. Jest śliczna, puszysta, bardzo miła w dotyku i jak na królika, bardzo cierpliwa, łagodna i mądra. Czeka na odpowiedzialnego człowieka. Przypomina w tym białym futerku ślicznego bobaska w śpioszkach. EPILOG Królisia doczekała się domu ! Młodzi państwo, zauroczeni Królisią, porwali Ją na ręce i już z tych rąk nie wypuścili. Życzymy Ci szczęścia w nowym domu, Królisiu. Dożyj późnej, króliczej starości i nie narób szkód dobroczyńcom!!!
hpim0685_krolik   hpim0688_krolik
 
hpim1087_chudaNa zdjęciach wychudzona do ostateczności suka. Biedactwo, została przywiązana do drzewa w lesie. Nie miała szczęścia do swego właściciela - okrutnika. Prawdopodobnie stwierdził on, że suka jest za duża i że będzie go kosztowało karmienie zwierzęcia. Zostawił psinę, przywiązaną do drzewa w lesie... Po kilku dniach męczarni, bez jedzenia i picia, bez nadziei na ratunek, spotkało Ją wybawienie. Dobrzy ludzie wybrali się na grzyby i znaleźli LADY (tak Ją nazwaliśmy, bo wygląda jak arystokratka).Przez cztery dni nie podchodziła do ludzi. Karmiona cztery razy dziennie, dochodzi powoli do siebie. dziś pozowała do zdjęć i nieśmiało machała ogonem. Polizała nawet ręce po podaniu smakołyka (kawałeczek kurczaka). Dawno nie mieliśmy do czynienia z taką głupotą ludzką i takim okrucieństwem. Jeżeli ktoś rozpozna psinę na zdjęciu, prosimy o kontakt. Chcielibyśmy doprowadzić do ukarania okrutnika!!! Nie pozwólmy zwierzat traktować jak rzeczy. One czują, kochają i przeżywają rozpacz, gdy człowiek je zawiedzie. Życzymy LADY dobrego domu. Będzie kochać, będzie ufać, może zapomni...
 
hpim0903Rysio, kotek po operacji ogonka, poszedł do Mamy-Kot, tej samej co Go znalazła razem z siostrą (siostra juz dawno w domku) i zabrała Go do siebie. Rysio psychicznie wyluzowany, nie cierpiał więcej niz to było konieczne. Dał z łatwościa brać się na ręce i lezał na pleckach jak niemowlę. Wyrosnij na dużego kocura Rysiu! Jeszcze tylko jedna operacja w wieku 6-7 miesięcy (kastracja) i Rysio będzie miał z głowy wszystkie straszne zabiegi.
 

ranny_szczeniakradek_i_piesJątrząca sie rana na szyi, spowodowana wrosnięciem łańcuszka, zamocowanego na stałe. Piesek rósł, a łańcuszek NIE !!! Spowodowało to straszne rany i niesamowite cierpienia malucha. 7 miesięczny szczeniak, poddany narkozie, został zaopatrzony weterynaryjnie.Schroniskowa Doktor Lucyna wycięła zmiany przerostowe, zwane potocznie "dzikim mięsem", podała zwierzaczkowi środki przeciwbólowe i antybiotyk. Na zdjęciu "RALF" (a niechże ma ładne imię) świeżo po przywiezieniu przez wybawcę (piesek błąkał się bezpańsko w Smukale), w narkozie i nazajutrz na rękach Radka.

 

0710fc65chartDzięki zdjęciu w internecie SUŁTAN trafił już do domu. Mamy nadzieję, że będzie MU dobrze, ponieważ Jego nowi WŁAŚCICIELE, zanim przybyli do Schroniska, zasięgnęli opinii specjalistów jak opiekować sie tą rasą. Sułtan poszedł z opisem Jego przywyczajeń i gorącą prośba o staranna pielęgnacje Jego sierści. Powodzenia Sułtanku !!!A reszta... czekają w boksach smutne mordki. Popatrzyły dziś z zazdrością na SUŁTANA jak wychodził ze Schroniska. Może i do Nich uśmiechnie się szczęście? Zajrzyj do kącika adopcyjnego!!! ...ela_i_sultan
 
 
pierwsza poprzednia 1 2 następna ostatnia
Strona 1 z 2
 
© Copyright 2010-2012 Schronisko dla Zwierząt w Bydgoszczy, Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: Agencja Reklamowa ReMedia